Cześć. Wspominałam w poprzednim poście "pożegnalnym", ze może i wrócę, a więc jestem. Jedyną zmianą jest to, że nie będę pisać tytułu postu po Angielsku.
Chciałam opisać dzisiejszy dzień, bo naprawdę nie nudziłam się. Zacznijmy od tego, że nocowała u mnie dzisiaj Natalia (przyjaciółka) i na wczoraj na kolacje zrobiłyśmy prawdziwe, amerykańskie pancakes. Na początku nam nie wyszło, były przetłuszczone, duże i wyglądały na zwyczajne naleśniki, a wszystko przez źle ubite białka, nie ubiłam ich na sztywno. Druga masa nam wyszła, zrobiłyśmy pyszne, grube i małe amerykańskie pancakes. Nie zrobiłam swoich zdjęć ( jeszcze wczoraj nie wiedziałam, że wrócę do blogowania ), ale wyglądały mniej więcej tak (a może nawet lepiej):
A dla zainteresowanych przepis na końcu posta :).
Wracając do dnia dzisiejszego i pysznych dań, zrobiłyśmy z Natalią jeszcze GÓWNO

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz